Wiedza to podstawa

Podczas konferencji Zarządu Inter Cars odbywającej się w ramach 15. Targów, odbyła się debata na temat „Młode Kadry jako trampolina do przyszłości”.

Młode Kadry to program skierowany do szkół zawodowych oraz techników, który ma celu dostosowanie ich do współczesnych wymogów rynku pracy. Dokonuje tego zarówno przez przekazywanie szkołom najnowszego wyposażenia warsztatowego, jak i poprzez transfer wiedzy. Część konferencji poświęcona Młody Kadrom miała charakter debaty, w której udział wzięli przedstawiciele wszystkich zainteresowanych stron, tj. pracodawcy, szkoły i uczniowie.

Wstępem do dyskusji było przedstawienie programu przez Macieja Bobrowskiego, kierownika Działu Szkoleń Technicznych Inter Cars. „Sukces naszej firmy jest bezpośrednio powiązany z sukcesem warsztatu. Dlatego ten projekt idealnie wpisuje się w to założenie. Warsztat cały czas musi się rozwijać, musi inwestować w przyszłych pracowników. Do współpracy zaprosiliśmy wieloletnich partnerów, którzy potwierdzają nasz punkt widzenia. Trzeba dostosować edukację do realiów rynkowych. Chcemy również zmienić wizerunek warsztatów oraz wizerunek mechanika.”

Warto rozmawiać

Po wstępie Macieja Bobrowskiego rozpoczęła się moderowana dyskusja. Panel dyskusyjny prowadził Ryszard Polit, redaktor naczelny magazyny Auto Moto Serwis, który od 8 lat prowadzi Olimpiadę Techniki Samochodowej. Prowadzący rozpoczął spotkanie od tezy, że szkolnictwo zawodowe przeżywa obecnie swój renesans. Jako dowód na to przytoczył dane, które mówią, że już co drugi gimnazjalista chce wybrać szkolę o profilu zawodowym. O tym, jak poważna jest to kwestia dla gospodarki, powinien świadczyć fakt, że Unia Europejska przeznaczyła 1 mld euro na rozwój szkolnictwa zawodowego w Polsce w latach 2014-2020. Są to pieniądze przeznaczone zarówno dla szkół, jak i pracodawców. W panelu dyskusyjnym udział wzięli:

  1. Krystyna Boczkowska, Prezes Zarządu firmy Robert Bosch Sp. z o.o.
  2. Paweł Mastalerek, szef Działu Technicznego Castrol
  3. Paweł Ślusarski, Dyrektor Grupy Filialnej Radom Wolanowska
  4. Robert Kierzek, Prezes Zarządu Inter Cars SA
  5. Robert Wójcik, właściciel warsztatu Auto-Robex z Piaseczna
  6. Krzysztof Król, wicedyrektor Zespołu Szkół Samochodowych w Bydgoszczy
  7. Edward Rymaszewski, nauczyciel przedmiotów zawodowych, Zespół Szkół Samochodowych w Bydgoszczy
  8. Wojciech Sadkowski, uczeń szkoły w Radomiu, uczestnik stażu w ramach programu Młode Kadry
  9. Sandra Głąb, uczennica szkoły w Opolu, uczestniczka stażu w ramach programu Młode Kadry.

Dostęp do nowoczesności

Ponieważ wiadomo, że to uczeń jest najważniejszy w procesie nauczania, dyskusję rozpoczęto właśnie od nich. Dlaczego wybrałam kierunek technik pojazdów samochodowych? – opowiada o swoim wyborze Sandra Głąb uczennica szkoły w Opolu. – Nie ukrywam, że mój tata jest mechanikiem i na pewno mój wybór to w pewnym stopniu kontynuacja rodzinnych tradycji. Prowadzący zauważył, że jest to nietypowy kierunek dla kobiety. Zawsze byłam indywidualistką – odpowiada Sandra, po czym kontynuuje. – Został mi ostatni rok szkoły, obecnie jestem już po dwóch egzaminach, jestem mechanikiem i elektromechanikiem samochodowym. Moja szkoła daje mi naprawdę dobre przygotowanie, nie czuję różnicy pomiędzy tym, czego się uczę i co widzę w warsztatach. Na pewno duża w tym zasługa Inter Cars i programu Młode Kadry, w ramach którego nasza szkoła została wyposażona w nowoczesny sprzęt.

Wypowiedź uczennicy była zaczątkiem kolejnego pytania: Jak to właśnie jest z dostępnością nowoczesnego sprzętu i wiedzy w szkołach? Jak doskonale Państwo wiecie, jesteśmy zobligowani wypełniać program – powiedział Krzysztof Król, wicedyrektor Zespołu Szkół Samochodowych w Bydgoszczy. – Staramy się realizować program, a jednocześnie chcemy zapewnić uczniom odstęp do nowoczesnych technologii. Jak to realizujemy? Staramy się podpisywać umowy z nowoczesnymi warsztatami, gdzie kierujemy uczniów na praktyki. Ale oprócz uczniów musimy mieć też wyszkolonych nauczycieli, których kierujemy na szkolenia, m.in. w ramach programy Młode Kadry. Dzięki temu nauczyciele mają kontakt z nowoczesną technologią i rozwiązaniami.

Poza tym młodzież może realizować się w kółkach zainteresowań, a szkoła w ten sposób może wyszukiwać uczniów zdolniejszych, którzy chcą dodatkowo powiększać swoje umiejętności i lepiej przygotować się do wejścia na rynek pracy.

Prowadzący dyskusję przywołał opinię pracodawców, że szkoła przygotowuje uczniów tylko pod względem teoretycznym.

Tak jak wspomniała moja przedmówczyni, jest już po dwóch kwalifikacjach. Nowa podstawa programowa wymaga zdania trzech kwalifikacji zawodowych, żeby dostać tytuł Technika Pojazdów Samochodowych. Przed młodzieżą stoi więc dosyć trudne zadanie. Niestety rzeczywiście tak jest, że liczba godzin teoretycznych nie do końca pozwala na realizacje podstawy praktycznej. Tak samo kwalifikacje, o których mówiliśmy, i które uczniowie muszą zdobyć, ograniczają dodatkowy czas na realizacje tych części praktycznych. W związku z tym muszą poświęcać więcej czasu na przygotowanie się do egzaminów, które odbywają się co pół roku. Dlatego byłyby wskazane zmiany dotyczące programu nauczania, żeby zwiększyć liczbę zajęć praktycznych. Bo problemem jest to, że technologia zmienia się częściej niż program nauczania. – podsumował Krzysztof Król.

Punkt widzenia przedsiębiorcy

Co mogą zrobić w takim razie przedsiębiorcy? Niektórzy zaczynają działać tak jak Inter Cars poprzez program Młode Kadry. Jak to się zaczęło?

Wystarczy słuchać środowiska, w którym się funkcjonuje i na niego reagować - zaczął Robert Kierzek, Prezes Zarządu Inter Cars SA. – Od paru lat podczas rozmowy z właścicielami warsztatu przewija się problem braku dobrze wykwalifikowanych młodych pracowników. Z jednej strony młodzież nie chce zabierać się za ten zawód, bo wydaje się niewdzięczny i trudny. Z drugiej strony właściciel warsztatu z góry zakłada, że taki młody człowiek po szkole nic nie umie. Dla mnie dodatkowym szokiem było, że po wizycie w paru szkołach stwierdziłem, że w części z nich nie zmieniło się nic od czasów, kiedy ja byłem uczniem, czyli ponad 30 lat temu. Oczywiście są szkoły, gdzie dzięki staraniom dyrekcji i nauczycieli młodzież na możliwości rozwoju. Jedną z takich możliwości jest właśnie nasz program. Zawsze powtarzam, że musimy dbać o nasze środowisko biznesowe, nie tylko troszczyć się o siebie i cieszyć się z wysokich wyników finansowych. Ale musimy pamiętać, że my będziemy dobrze funkcjonować, kiedy będą dobrze funkcjonować warsztaty. Warsztaty będą dobrze funkcjonować, gdy będą miały wysokokwalifikowanych pracowników.

Bardzo istotnym głosem podczas dyskusji była wypowiedź Krystyny Boczkowskiej, Prezesa Zarządu firmy Robert Bosch Sp. z o.o. Podsumowała ona i wyartykułowała oczekiwania pracodawców pod względem szkolnictwa zawodowego.

Przede wszystkim musimy dążyć do zmian systemowych. Najlepszym przykładem jest system, który funkcjonuje w takich krajach jak Niemcy, Austria czy Szwajcaria. Mowa o szkolnictwie dualnym, o szkolnictwie technicznym średnim, które w tych krajach jest objęte szczególną opieką. W procesie nauczania biorą udział następujące strony: Ministerstwo Edukacji, Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Pracy i pracodawcy – rozpoczęła swoją wypowiedź. Następnie stwierdziła, że w Polsce brakuje zaangażowania Ministerstwa Gospodarki i Pracy, które są niezbędne w tym procesie. We wspomnianych już wyżej krajach istnieje platforma, która łączy wszystkie strony, które mają równy głos w sprawie szkolnictwa zawodowego. A jakie powinniśmy podjąć kroki, żeby uzdrowić tą sytuację?

Pozwolę sobie podać moją receptę na odbudowanie szkolnictwa zawodowego w Polsce – kontynuowała Krystyna Boczkowska. - Po pierwsze odbudowa prestiżu szkół. Szkoły zawodowe muszą przestać być traktowane jako szkoły ostatniego wyboru. Za tym musi iść akcja informacyjna do rodziców. Po drugie – doradztwo zawodowe. Po trzecie – uaktywnić Ministerstwo Gospodarki i Pracy oraz przede wszystkim przedsiębiorców. Po czwarte – uczenie.

Te słowa były najtrafniejszym podsumowaniem dyskusji i wskazaniem kierunku, w który obecnie zmierza program Młode Kadry.